Jesteśmy w drodze na lotnisko, zawierzyliśmy Bartkowi i jego volvo, luźne rozmowy i żarty w oczekiwaniu na lot, pokrywający niezręcznie niepokój przed startem, bo wiatr porywisty i niski pułap chmur. Nic nie zmieni tego cudownego dreszczyku długo wyczekiwanych niespodzianek. Uwaga, uwaga ! Bardzo przepraszamy za wszelkie kłopoty językowe i możliwe niedoskonałości stylu. Od tej chwili wszelkie zapiski czynione będą wraz z przywołanymi chwilami, naszym zdaniem, godnymi upamiętnienia. Zatem - żegnaj barokowy stylu, witaj reporterski skrócie !
 |
| Kierowca Bartek pseudonim Bordo ( od marki wina) Wiesław, Robert i ja z usmiechami nieco pozowanymi |
 |
| Dopadło pierwsze zmęczenie ! A jeszcze wyprawa się nie zaczęła !!! |